Ilość wyświetleń: 47

Związkowcy pod Urzędem Wojewódzkim

– Górnik Tuska się nie boi i kilofem przyp…li – krzyczeli zgromadzeni na placu Sejmu Śląskiego górnicy, których było najwięcej w poniedziałkowej manifestacji przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach.

 

– Górnik Tuska się nie boi i kilofem przyp…li – krzyczeli zgromadzeni na placu Sejmu Śląskiego górnicy, których było najwięcej w poniedziałkowej manifestacji przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach.


Pikietę 17 grudnia z udziałem przedstawicieli wszystkich branż zorganizował koordynujący przygotowania do regionalnego strajku generalnego Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. W jego skład wchodzi pięć związków zawodowych: NSZZ Solidarność, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Forum Związków Zawodowych, Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80” i Związek Zawodowy „Kontra”.

W manifestacji wzięło udział ponad 3 tysiące pracowników z wielu branż. Jak zwykle w śród nich nie mogło zabraknąć związkowców z Solidarności ZG Sobieski, którzy w manifestacji brali udział jako służby porządkowe. Jaworzno reprezentowała liczna grupa członków NSZZ Solidarność między innymi z MPWiK Jaworzno, Solidarność jaworznickiej Oświaty, NSZZ Solidarność Valleo, związkowcy ze Straży Pożarnej oraz przedstawiciele Solidarności ze Spółdzielni Mieszkaniowej Górnik.  Domagali się od premiera Donalda Tuska działań na rzecz poprawy sytuacji społeczno-gospodarczej regionu. – Zakłady w naszym regionie to serce polskiej gospodarki. Ich problemy oznaczają problemy w całym kraju – czytamy w petycji złożonej na ręce wojewody śląskiego Zygmunta Łukaszczyka.

– My nie chcemy pozoracji. Chcemy konkretów. Żądamy ochrony miejsc pracy i ochrony przedsiębiorstw. Chcemy takich  rozwiązań systemowych, które zagwarantują każdemu pracownikowi, bez względu na to, w jakiej branży pracuje, zachowanie miejsca pracy w czasie kryzysu. Takie rozwiązania stosowane są na całym świecie. W całej Europie, jeśli pojawia się sytuacja kryzysowa, to siada się do rozmów trójstronnych z udziałem pracodawców, rządu oraz związków zawodowych i ustala się rozwiązania, które chronią ludzi. Jedynie w Polsce rząd Donalda Tuska twierdzi, że nic może. Jeśli rząd Donald Tuska nic nie może, to pytam, po co nam do jasnej cholery taki rząd!? – postulował Przewodniczący Kolorz.

Manifestacja miała przypomnieć, że trzy miesiące temu strona społeczna zwróciła się do premiera o podjęcie działań, które pomogłyby złagodzić skutki kryzysu obejmującego kolejne branże w najbardziej uprzemysłowionym regionie kraju. Związkowcy zaproponowali: stworzenie osłonowego systemu regulacji finansowych oraz ulg podatkowych dla przedsiębiorstw utrzymujących zatrudnienie w okresie niezawinionego przestoju produkcyjnego (system powinien być oparty na zasadzie bilansu dochodów publicznych), wprowadzenie systemu rekompensat dla przedsiębiorstw objętych skutkami Pakietu Klimatycznego, uchwalenie przez Sejm ustaw ograniczających stosowanie tzw. umów śmieciowych, likwidację Narodowego Funduszu Zdrowia i stworzenie systemu opieki zdrowotnej opartego na założeniach, na podstawie których działała dawna Śląska Kasa Chorych oraz wycofanie się rządu z planów likwidacji rozwiązań emerytalnych przysługujących pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnych i szczególnym charakterze.

– Ilu ludzi musi zostać zwolnionych, ile zakładów musi upaść, żeby Pan w końcu podjął się podstawowego obowiązku każdego premiera, czyli rozmowy z obywatelami?(…)Pogarszająca się sytuacja na Śląsku powinna być dzwonkiem alarmowym dla każdej władzy. Jeśli rząd tego dzwonka nie słyszy, albo ignoruje, jest rządem nieodpowiedzialnym i  niekompetentnym, i z pewnością rządem, który wkrótce rządzić przestanie – czytamy w petycji MKPS do premiera.

Oprócz liderów organizacji związkowych tworzących MKPS, do protestujących zwrócił się piosenkarz Paweł Kukiz, który prowadzi kampanię na rzecz zmiany ordynacji wyborczej i wprowadzenia okręgów jednomandatowych w wyborach do Sejmu, co pozwoliłoby odpartyjnić polskie życie polityczne (obecny system sprawia, że głosuje się przede wszystkim na listę partyjną). Wizyta Kukiza to efekt wsparcia dla prowadzonej przez niego akcji udzielonego kilka miesięcy temu przez śląsko-dąbrowską Solidarność.

Postulaty MKPS:
1. Stworzenie osłonowego systemu regulacji finansowych oraz ulg podatkowych dla przedsiębiorstw utrzymujących zatrudnienie w okresie niezawinionego przestoju produkcyjnego. (Chodzi o to, aby przedsiębiorstwa nie zwalniały ludzi i nie likwidowały miejsc pracy w czasie kryzysu, tylko razem z rządem płaciły postojowe).
2. Wprowadzenie systemu rekompensat dla przedsiębiorstw objętych skutkami pakietu klimatyczno-energetycznego. (Chodzi o to, aby rząd wspierał przedsiębiorstwa, które wykańcza zbyt drogi prąd, bo inaczej te zakłady i miejsca pracy zostaną przeniesione za wschodnią granicę).
3. Ograniczenie stosowania umów śmieciowych. (Chodzi o to, aby ludzie mieli stałą i stabilną pracę, aby mogli odkładać na emerytury).
4. Likwidacja NFZ. (Chodzi o to, aby nasze składki trafiały na leczenie pacjentów w naszym regionie, a nie były przejadane przez urzędników w Warszawie).
5. Utrzymanie rozwiązań emerytalnych, przysługujących pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnych i szczególnym charakterze. (Chodzi o utrzymanie emerytur pomostowych na wcześniejszych, sprawiedliwych zasadach, aby ludzie przed emeryturą nie trafiali na bruk, nie zostawali bez środków do życia).

 

Przeczytaj petycję >>>

Zdjęcia z manifestacji pod Śląskim Urzędem Wojewódzkim Katowice 17.12.2012r. >>>

Źródło strona Solidarności Górniczej.