Ilość wyświetleń: 59

Jest tylko jedna prawda

Po podpisaniu porozumienia płacowego w PKW S.A., które gwarantuje wzrost stawek osobistego zaszeregowania o 7% pracownikom PKW S.A.  postanowiliśmy podać do wiadomości pracowników szczegóły i okoliczności z jakimi musieliśmy się zmierzyć w trakcie negocjacji. Wynikiem tego był wywiad jaki udzielił Przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ Solidarność w PKW S.A. Waldemar Sopata. W wywiadzie, który udzielił dla Telewizji CTV Jaworzno, a która to wypowiedź ukazała się w Jaworexspresie 7 lipca Przewodniczący w skrupulatny sposób opisał okoliczności zawarcia porozumienia płacowego. I tu mamy zasadę „uderz w stół a nożyce się otworzą”, otóż koledzy z pozostałych Organizacji Związkowych, które w kwietniu podpisały porozumienie gwarantujące wzrost stawek o 5% chcąc wyjść z twarzą zaczęły nagonkę medialną na NSZZ Solidarność. Trzynastego lipca w Jaworexspresie ukazał się wywiad z kilkoma kolegami z Organizacji Związkowych, które w kwietniu zawarły pierwsze porozumienie płacowe z Zarządem PKW S.A. Przypomnijmy może w skrócie okoliczności trwających pół roku negocjacji płacowych.


W marcu wszystkie Związki Zawodowe działające w PKW S.A. wystosowały pismo do Zarządu PKW S.A. z żądaniem wzrostu wynagrodzeń na rok 2009 w wysokości 10%, w tym czasie trwają dziwne działania, które doprowadzają do podpisania porozumienia  płacowego z podwyżką ze wskaźnikiem 5,3%, stawek osobistego zaszeregowania 5%, tj. mniej niż w Kompani Węglowej S.A. Porozumienia tego nie akceptuje NSZZ Solidarność w PKW S.A. oraz ZZ Pracowników ZG Janina, podtrzymując dotychczasowe żądania. Te dwie Organizacje Związkowe wszczynają nowy spór zbiorowy z żądaniem 8% wzrostu stawek osobistego zaszeregowania. Sprawy zaczęły się niebezpiecznie komplikować i w czerwcu Solidarność postanawia zaostrzyć protest. Polegać miał on na kolportowaniu ulotek na pikniku z okazji 10-lecia powstania Zakładu Górniczego Sobieski na Stadninie w Ciężkowicach, plakatowaniem Jaworzna oraz Libiąża, jak również demonstracje pod domami członków Zarządu PKW S.A. Szczęśliwym trafem doszło jednak do podpisania porozumienia płacowego na poziomie 7% stawki osobistego zaszeregowania, co daje wskaźnik wzrostu na poziomie 8%. Oczywiście nie w smak to było kolegom ze związków, które wcześniej podpisały porozumienie, gdyż zdali sobie sprawę, że się wystawili w oczach załogi. Podpisanie 5% i obietnica premii to nie to samo co 7% pewnej podwyżki. Premię zawsze można zabrać, stawki już nie.


Rozpacz w lokalnych mediach jaką podjęli koledzy, którzy wystawili się na gniew swoich związkowców był teatrem zasługującym na nagrodę. Natomiast wypowiedź kolegi ze ZZ Kadra to już pożal się Boże przedstawiciela Organizacji Związkowej. Jak z płaczliwym głosem mówił, że to nie politycznie w czasach kryzysu tak mówić w mediach o podwyżkach. Od razu przypomniała mi się wypowiedź ministra Grada, lecz do tej pory wydawało mi się, że Związki Zawodowe są po przeciwnej stronie stołu negocjacyjnego, ale widocznie się myliłem, lecz to już jest taka prawda „przychodzi Kadra do prezesa a prezes też Kadra”.


Piętnastego lipca na łamach gazety Co Tydzień ukazało się jakoby „Sprostowanie w sprawie okoliczności podpisania Porozumienia Płacowego w PKW S.A.” podpisane przez Przewodniczącego ZZG w Polsce w PKW S.A. Krzysztofa Krausa. W tym sprostowaniu, choć nie wiem co pan Przewodniczący chciał prostować, chyba tylko własną nieudolność w negocjacjach, przedstawiał punkt widzenia organizacji związkowych, które zawarły wcześniejszy pakt z Zarządem opiewający na 5% podwyżkę stawek dla pracowników firmy. Na propozycję konfrontacji jaką wystosował Przewodniczący Waldemar Sopata przed kamerami CTV Jaworzno koledzy się nie zgodzili, sam ten fakt pokazuje, że tak naprawdę koledzy dali d… jak to się mówi w języku górniczym. Już wcześniej gdy NSZZ Solidarność żądała przekazania nagrań z toczonych się negocjacji Zarząd PKW S.A. odmówił zasłaniając się uzyskaniem zgody pozostałych Organizacji Związkowych uczestniczących w rokowaniach. Nie wiemy tylko dlaczego skoro pozostali koledzy w ogóle nic nie mówili przy stole negocjacyjnym, bano się chyba totalnej kompromitacji.


Najbardziej oszczerczy artykuł ukazał się w ulotce „Kadra XXI”, że niby to jakiś miesięcznik choć bardziej przypomina coś w rodzaju ulotki reklamującej cudowny kredyt w piętnaście minut. Otóż w tym niby miesięczniku ukazał się artykuł zatytułowany „ Trzy prawdy – o negocjacjach płacowych w PKW” pod, którym nikt się nie podpisał, obawiając się chyba kary boskiej za takie bluźnierstwa. Jak tam pisze ten ktoś, że po trudnych negocjacjach podpisali 5% a koledzy z Janiny zażądali 8% i ku zaskoczeniu wszystkich tę propozycję podtrzymała Solidarność z Sobieskiego. Chciałem tu przypomnieć, że jesteśmy Organizacją Związkową, która w statucie ma wpisane dbałość o interesy pracowników,  to po pierwsze a po drugie to NSZZ Solidarność wystąpiła pierwsza z żądaniem 8% podwyżki. To, że pozostałe Związki Zawodowe działające w Zakładzie Górniczym Sobieski być może ulegają sugestiom niektórych osób  nie oznacza to, że NSZZ Solidarność będzie szła ich drogą. Kolejnym kłamstwem jakie napisał ten ktoś jest to jakoby Solidarność nie oponowała gdy Zarząd zaproponował zasilenie funduszu płac ZG Janina pieniędzmi z funduszu ZG Sobieski. I jeszcze jedno, stosowne dokumenty jakie to przedstawił Zarząd, z których wynika, że stać nas na wyższe podwyżki Przewodniczący NSZZ Solidarność w PKW S.A. miał już o wiele wcześniej i na podstawie tych dokumentów wnioskował o wyższe stawki dla pracowników naszego zakładu. Niestety koledzy z pozostałych Organizacji Związkowych działających w ZG Sobieski widocznie nie chcieli widzieć wcześniej tych dokumentów, gdyż ślepo ufali zapewnieniom strony pracodawcy.


Gdyby kolegom ze Związków Zawodowych, które podpisały wcześniejsze porozumienie płacowe tak naprawdę zależało na pracownikach naszej firmy nie podpisywaliby porozumienia pod dyktando członka Zarządu PKW S.A. , tylko wsparliby nasze starania o wyższe wynagrodzenie. To już nie pierwsza taka sytuacja, kiedy koledzy odwracają się od naszych propozycji, a potem i tak wychodzi, że rację miała Solidarność.


I na koniec rada dla tych bohaterów ze zdjęcia w jednej z lokalnych gazet, nie idźcie tą drogą bo to zgubna droga. I jeszcze jedna informacja, która „tłumaczy” fakt podpisania niekorzystnego porozumienia dla całej załogi, otóż jeśli co niektórzy nie podpisaliby gotowca przedstawionego przez Zarząd, musieliby „wskoczyć w gumowce”, ponieważ nie należy im się oddelegowanie.


Ps. Nasuwa się jeszcze jedna myśl, jakie ma ten ktoś moralne prawo do cytowania w tak nikczemnym artykule, tak wybitnego Polaka.

Dział informacji KZ NSZZ Solidarność ZG Sobieski.