Ilość wyświetleń: 14

Świętowanie w cieniu protestu ochroniarzy.

4 grudnia przeciwko umowom śmieciowym i bardzo niskim wynagrodzeniom na rynku w Jaworznie protestowało kilkudziesięciu pracowników ochrony. – Umowy śmieciowe odzierają nas z godności – podkreślali uczestnicy demonstracji. Akcję zorganizowali pracownicy spółki Atos, która zabezpiecza zakłady górnicze należące do Tauron Wydobycie – ZG Sobieski w Jaworznie oraz ZG Janina w Libiążu. Protestujących wspierali pracownicy ochrony z Konsorcjum Ochrony Kopalń, kopalni Brzeszcze oraz Bumaru-Łabędy.

4 grudnia przeciwko umowom śmieciowym i bardzo niskim wynagrodzeniom na rynku w Jaworznie protestowało kilkudziesięciu pracowników ochrony. – Umowy śmieciowe odzierają nas z godności – podkreślali uczestnicy demonstracji. Akcję zorganizowali pracownicy spółki Atos, która zabezpiecza zakłady górnicze należące do Tauron Wydobycie – ZG Sobieski w Jaworznie oraz ZG Janina w Libiążu. Protestujących wspierali pracownicy ochrony z Konsorcjum Ochrony Kopalń, kopalni Brzeszcze oraz Bumaru-Łabędy.

28 grudnia ochronę kopalń w Jaworznie i Libiążu ma przejąć agencja Dozorbud Security Partner z Legnicy, która proponuje wszystkim pracownikom umowy zlecenia, na co ochroniarze nie chcą się zgodzić. – Uczciwie pracujemy i chcemy być godnie traktowani. Mamy bardzo niebezpieczną pracę, ryzykujemy życiem i zdrowiem. To są obiekty obowiązkowej ochrony, musimy mieć wszystkie uprawnienia, m.in. książeczkę na broń, zdać egzaminy i przejść szereg badań specjalistycznych. To są drogie badania. Ich koszt to ponad 400 zł. Jak zostaniemy zatrudni na umowy zlecenia sami będziemy za nie płacić – mówiła jedna z pracownic  ochrony jaworznickiej kopalni. Dodała, że umowy śmieciowe oznaczają utratę prawa do urlopu i zwolnienia lekarskiego. – W czasie pracy jesteśmy narażeni na kontuzje. Jeśli złamanie, czy uraz uniemożliwi nam pracę zostaniemy bez środków do życia – podkreśliła.

Nowy pracodawca proponuje ochroniarzom bardzo niskie wynagrodzenia. – Na początek chce nam dać 9, 50zł  brutto, potem ta stawka może zostać obniżona nawet do 5 zł. My nie chcemy wiele, minimalnego zabezpieczenia, jakim jest najniższa pensja i stałych umów o pracę – dodała inna uczestniczka pikiety.

Legnicka firma wygrała przetarg na usługi ochroniarskie ogłoszony przez Grupę Tauron Polska Energia. Pracownicy ochrony mają żal do zarządu Tauronu, że podczas przetargów wybiera firmy, które zatrudniają pracowników na śmieciówkach. Dlatego postanowili zaprotestować w dniu Barbórki. Na przyniesionych transparentach napisali m.in. „Ochrona specjalna strefa wyzysku”, „Umowy śmieciowe, pensje głodowe”, „Śmieciowe umowy, śmieciowe emerytury, śmieciowe życie” oraz „Święto wasze rozpacz nasza”.

Gdy na rynku pojawił się zarząd spółki protestujący próbowali porozmawiać z prezesem Tauron Wydobycie Kazimierzem Grzechnikiem, ale ten nie przyjął przygotowanej przez nich petycji. – Oni dzisiaj świętują. My swoje święto mamy w sierpniu, ale go nie obchodzimy, bo nie mamy powodów do radości. Nam nawet dziękuję nikt nie mówi – dodawali ochroniarze.

Pracownicy ochrony ZG Sobieski oraz ZG Janina mówią, że to nie koniec ich protestów. Zapowiadają kolejne akcje przeciw niewolniczemu zatrudnianiu ich na śmieciówkach.

 

Zdjęcia z pikiety tutaj >>> 

 

Źródło oficjalna strona NSZZ Solidarność Region Śląsko – Dąbrowski.