Ilość wyświetleń: 23

Nieugięta Solidarność

Wiele kontrowersji narosło przy tegorocznych wyborach Społecznej Inspekcji Pracy. Zarzucano Komisji Wyborczej, że mogło dojść do nieprawidłowości w tych wyborach. Najwięcej do powiedzenia mieli ci, którzy nie powinni zabierać głosu w tej sprawie. Oficjalnie do Komisji Wyborczej wpłynął protest od Panów Dyrektorów oraz Głównych szefów działów, że mają te wątpliwości. Tyle, że pismem tym Panowie nadużyli stanowiska służbowe, ponieważ wybory SIP są w wyłącznej kompetencji organizacji związkowych a nie pracodawcy.

 

 

Najwięcej kontrowersji wzbudzają jednak koledzy z pozostałych związków zawodowych, którzy podtrzymują stanowisko pracodawcy. Przed wyborami sami przyjęli sposób wyborów, który nie zmienił się od czterech kadencji i przez te lata nikomu nic nie przeszkadzało i nagle coś się zmieniło. NSZZ Solidarność w ZG Sobierski wie, co się zmieniło. Jeden kandydat nie podoba się pracodawcy i to się zmieniło.


Koledzy grają jak im każe dyrekcja, chociaż znają zdanie Okręgowego Inspektoratu Pracy w Katowicach gdzie na spotkaniu 26 września Pani z OIP jednoznacznie powiedziała, że wybory są ważne i nie ma w tej sprawie nic do zarzucenia. Na dowód tego jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 09.11.1995r, niestety kolegów nawet wyroki sądu nie przekonują.


NSZZ Solidarność w PKW S.A. ZG Sobieski niema sobie nic do zarzucenia. Wiemy, że wybory zostały przeprowadzone w sposób uczciwy i w myśl Regulaminu wyboru SIP, który przyjęły wszystkie organizacje związkowe działające w naszym zakładzie. Niech koledzy się zastanowią, dla kogo są na tym zakładzie dla pracodawcy czy dla pracowników, ponieważ można odnieść wrażenie, że w tej chwili tańczą tak jak zagra im pracodawca.


Pracodawca tak się zaangażował w kompetencje związków zawodowych, że niewystarczająco nadzorował bezpieczeństwo zakładu i prowadzenie robót górniczych oraz kierowanie zakładem, co jest ich podstawowym obowiązkiem. Pomimo, że Solidarność już w kwietniu w piśmie z dnia 21.04.2011r. do Prezesa PKW S.A. sygnalizowała niewystarczający nadzór nad wykonywanymi pracami przez firmy zewnętrzne. Brak reakcji na nasze uwagi odbieramy, jako akt najwyższej arogancji. To nie jedyny przykład takich działań, gdyż wszelkie nasze uwagi w temacie BHP czy innych ważnych spraw dla zakładu odbierane są przez pracodawcę, jako próba ataku a pracodawca zamiast zająć się problemem przez nas zgłaszanym prowadzi śledztwo skąd Solidarność wie o danym problemie.

Dział informacji KZ NSZZ Solidarność  ZG Sobieski .