Ilość wyświetleń: 380

Prawdziwy przełom. Szyb „Grzegorz” jednak powstanie

Kiedy w maju ubiegłego roku koncern Tauron ogłosił wstrzymanie budowy kluczowego dla przyszłości spółki Tauron Wydobycie i ZG „Sobieski” szybu „Grzegorz”, w środowisku górniczym panowało dość powszechne przekonanie, iż jest to krok ku całkowitej rezygnacji z projektu. Sam koncern mówił o „zamrożeniu” inwestycji, ale deklarację tę uznawano za „wybieg dyplomatyczny”. Powrotu do prac, bez względu na okoliczności, domagała się natomiast Zakładowa Organizacja Koordynacyjna (ZOK) NSZZ „Solidarność” Tauron Wydobycie SA. Dziś już wiemy, że budowa „Grzegorza” zostanie dokończona.

– Uruchomiliśmy w styczniu prace przygotowawcze do wznowienia głębienia szybu „Grzegorz”. Wznowiony został ruch górniczych wyciągów szybowych – stwierdził kilka dni temu Marcin Mieszczak, prezes Przedsiębiorstwa Budowy Szybów, głównego wykonawcy. – Na teren budowy szybu sukcesywnie dostarczamy materiały i konstrukcje technologiczne, które pozwolą wydrążyć szyb do docelowej głębokości, a – tym samym – osiągnąć cele stawiane przez Tauron Wydobycie – dodał.

Jego słowa znalazły potwierdzenie w wypowiedzi prezesa Tauron Wydobycie SA.

– Budowa nowego szybu oraz uruchomienie eksploatacji w części złoża „Dąb” w oparciu o jego infrastrukturę ma między innymi umożliwić zachowanie stabilnej produkcji węgla dla energetyki w horyzoncie czasowym określonym przez Ministerstwo Aktywów Państwowych – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Jacek Pytel. – Prowadzimy na rzecz budowy szybu „Grzegorz” równolegle prace w podziemnej części ZG „Sobieski” (…). Z istniejących dołowych wyrobisk kopalni drążone są wyrobiska na poziomie 540 metrów, stanowiące w przyszłości główny poziom wydobywczy. W specjalnym reżimie technologicznym pokonana została już m.in. skomplikowana strefa uskokowa – wyjaśnił.

Wiadomo, że na terenie inwestycji wykonano do tej pory infrastrukturę powierzchniową, niezbędną do głębienia szybu i wydrążono ponad 80 m w obudowie ostatecznej. Utrzymywany jest płaszcz mrożeniowy, zabezpieczający drążenie szybu. Teren budowy pozostaje w gotowości do kontynuowania głębienia.

Eksploatacja węgla ze wspomnianego wcześniej złoża „Dąb” ma zapewnić paliwo zwłaszcza dla nowego bloku energetycznego o mocy 910 megawatów w Jaworznie.

Do decyzji o wznowieniu budowy szybu odniósł się przewodniczący ZOK NSZZ „Solidarność” Tauron Wydobycie SA Waldemar Sopata.

– W ostatnim czasie na miejscu pojawili się pracownicy, którzy uporządkowali teren, bo tam przez dwa lata nic się nie działo, potem na miejsce dotarły elementy obudowy, krótko mówiąc – roboty ruszyły – podkreślił. – Może się powtórzę, ale warto, by to wybrzmiało, bo nie każdy pamięta – pomysł budowy szybu powstał za tak zwanego pierwszego rządu PiS, kiedy wiceministrem gospodarki odpowiadającym za górnictwo był Krzysztof Tchórzewski. Niestety, potem mieliśmy dwie kadencje rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, podczas których nie zrobiono literalnie nic, by inwestycja przedłużająca żywotność ZG „Sobieski” nawet o kilkadziesiąt lat w ogóle mogła powstać. Projekt trafił do przysłowiowej „szuflady”. Dopiero kolejna zmiana polityczna umożliwiła rozpoczęcie prac. Gdy w maju zeszłego roku ogłoszono „zamrożenie” robót, objawił nam się poseł Wojciech Saługa ze swoimi happeningami i zaczął bezpardonowo żerować na trudnościach związanych z ukończeniem szybu. Chciał wszystkim obrzydzić tę inwestycję, mówiąc o rzekomych szkodach dla środowiska. Jeśli ktoś nie pamięta, w 2011 roku pan poseł Saługa został przewodniczącym nadzwyczajnej komisji sejmowej do spraw energii atomowej, która miała się zająć projektami ustaw umożliwiających budowę w Polsce elektrowni jądrowych. Parlamentarzysta z górniczego Jaworzna szefował komisji ułatwiającej funkcjonowanie nie górnikom, nie spółkom węglowym, nie branży górniczej, a energetyce jądrowej. Teraz ten sam poseł Saługa „zmienił front” i zaczął się szybem „Grzegorz” bezczelnie chwalić; wmawia wszystkim, iż to za rządów Platformy rozpoczęły się prace umożliwiające jego budowę, co jest kompletną bujdą i kłamstwem. Mam propozycję – jeśli chcesz zbić na „Grzegorzu” jakikolwiek kapitał polityczny, najpierw pokaż, co zrobiłeś, żeby ten szyb powstał. Nasz związek zawodowy ma tutaj „czyste sumienie”. Z samych pism „Solidarności”, w których domagaliśmy się realizacji inwestycji, można byłoby złożyć gruby tom. Dzisiaj mamy satysfakcję, że szyb powstanie, choć z drugiej strony, gdyby powstał wcześniej, moglibyśmy już teraz dostarczać na rynek więcej węgla, co złagodziłoby skutki kryzysu wywołanego agresją Rosji na Ukrainę – podsumował

Źródło: solidarnoscsornicza.pl