Odbyło się tylko jedno spotkanie, podczas którego nie było żadnych rozmów o likwidacji jakiejkolwiek kopalni TAURON Wydobycie S.A.

Pomimo podpisanego porozumienia pomiędzy związkami zawodowymi a delegacją rządową ws. restrukturyzacji sektora górniczego w porozumieniu nie wspomina się o kopalniach należących do TAURON Wydobycie S.A. choć w negocjacjach uczestniczył zarząd TAURON Wydobycie S.A. oraz przedstawiciele związkowi zakładów górniczych należących do spółki. 

Jak przytacza portal nettg.pl mimo zwiększonego wydobycie przez kopalnie TAURON, trudno mówić o sukcesie, ponieważ kopalnie będą zmuszone ograniczyć produkcje, co jest spowodowane mniejszym zapotrzebowaniem na energię. 

Jak mówi wiceprezes zarządu TAURON Polska Energia S.A. Marek Wadowski w wywiadzie dla nettg.pl kopalnie spółki Tauron już na wiosnę przed wprowadzeniem tarczy antykryzysowej wprowadziły czterodniowy tydzień pracy, aby ograniczyć wydobycie. 

– Natomiast nie jest to w tej chwili wystarczające. Pamiętajmy o tym, że spadek produkcji (energii) z węgla kamiennego jest bardzo istotny. Największy spadek występuje właśnie w tym obszarze. Dotyczy on oczywiście nie tylko Grupy Tauron, natomiast z uwagi na specyfikę bloków w Grupie Tauron ten spadek jest jeszcze potęgowany tym, że nasze bloki są po prostu blokami dosyć drogimi w systemie, co w efekcie powoduje, że produkcja z tych bloków jest bardzo niska. W tej chwili doszliśmy do takiej sytuacji, że nasza produkcja węgla jest wyższa niż nasze zużycie w Grupie. To nie jest sytuacja łatwa, w związku z czym zakładamy, że w całym 2020 r. produkcja węgla będzie wyższa niż w roku 2019, ale niewiele i będzie ona mocno ograniczana w drugim półroczu właśnie z uwagi na sytuację związaną ze zużyciem węgla – argumentował w sierpniu wiceprezes zarządu ds. finansów w Grupie Tauron Marek Wadowski.

Już od kilku miesięcy, zanim doszło do rozmów przedstawicieli rządowych z związkowcami dotyczącymi restrukturyzacji górnictwa w wielu przeciekach prasowych przewijały się informacje, że wśród kopalń, które trafią do likwidacji jako jedne z pierwszych, były wymieniane ZG Janina lub ZG Brzeszcze, jednak w porozumieniu nie ma mowy o jakichkolwiek datach brzegowych funkcjonowania kopalń należących do TAURON Wydobycie. 

Jak mówi Waldemar Sopata przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ Solidarność w TAURON Wydobycie S.A. podczas negocjacji nie było mowy o likwidacji któregokolwiek zakładu w TAURON Wydobycie.   

– Trudno mówić, że podczas negocjacji był jakiś odrębny zespół poświęcony TAURON Wydobycie. W zasadzie odbyło się tylko jedno spotkanie, w którym wzięła udział strona związkowa i przedstawiciele zarządu spółki. Podczas tego spotkania nie było żadnych rozmów dotyczących likwidacji któregoś z zakładów należących do TAURON Wydobycie. Ustaliliśmy za to jedną zasadniczą kwestię, że „nic o nas bez nas”, czyli jeśli pojawi się temat przyszłości naszych kopalń, to zostanie najpierw poprzedzony konsultacjami i negocjacjami ze stroną społeczną. Nie pojawił się również żaden termin kolejnych rozmów. Jedyna data, jaka się pojawiła, to 15 grudnia br., czyli termin podpisania umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa. To znaczy, że jeśli mielibyśmy rozpocząć jakiekolwiek rozmowy o przyszłości naszych zakładów i podpisać jakieś porozumienie, to musimy to zrobić do 15 grudnia, tak, żeby te zapisy stały się częścią umowy społecznej. Dostaliśmy zapewnienie, że dzięki temu, jeśli będzie jakaś pomoc finansowa dla kopalń, to zostaniemy nią objęci – wyjaśnia Sopata. 

– Jeśli temat likwidacji kopalń w jakiejś perspektywie się pojawi, to jako strona społeczna chcielibyśmy najpierw mieć pewność co do kluczowych kwestii. Mam tutaj na myśli sprawę zgody Komisji Europejskiej na dotacje dla kopalń. Jeśli na razie nie wiadomo, czy udzielenie takiej zgody będzie w ogóle możliwe, to rozmowy nie mają większego sensu. Wtedy to będą rozmowy o niczym, które na dodatek wywołają ogromne napięcie społeczne. To byłoby sianie paniki wśród górników, mogłoby się przełożyć na pogorszenie bezpieczeństwa i doprowadzić do tragedii. Chcielibyśmy również wiedzieć, czy aktualne są plany wydzielenia spółki, gdzie mają trafić wszystkie kopalnie – dodaje związkowiec.

Jak podkreśla szef „S” w TAURON Wydobycie, podczas spotkania zarząd spółki przedstawił stan obecny i sytuację w poszczególnych zakładach górniczych.

– Nasze wnioski i uwagi, jako strony społecznej, w zasadzie się pokrywały. Są zaawansowane inwestycje, które przynoszą efekty i kopalnie wychodzą na „zero plus”. Na inwestycje zostały wydane setki milionów złotych, w ZG Janina jest gotowy nowy szyb, dzięki czemu udało się dotrzeć do poziomu 800, kopalnia Brzeszcze za półrocze odnotowuje pozytywne wyniki, a w kopalni Sobieski oprócz budowy nowego szybu, kluczową inwestycją jest połączenie kolejowe z Elektrownią Jaworzno. Dzięki temu pociąg z węglem z Sobieskiego do nowego bloku, który jest właśnie uruchamiany, jedzie 12 minut. W tym wypadku można powiedzieć o pełnej symbiozie energetyki i górnictwa. Trudno o bardziej racjonalne argumenty, jeśli ktoś nie wziąłby tego pod uwagę, to byłaby zwykła bezmyślność i niegospodarność. Jeśli miałaby decydować logika i ekonomika, to ja byłbym spokojny o los całego TAURON Wydobycie – przekonuje związkowiec.

Na podstawie: nettg.pl

Dział Informacji NSZZ Solidarność ZG Sobieski.