Ilość wyświetleń: 18

Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność w Płocku

Komisja Krajowa NSZZ Solidarność otrzymała zielone światło od Krajowego Zjazdu Delegatów „S” do przygotowania i przeprowadzenia szerokiej kampanii informacyjnej na rzecz ochrony nazwy i znaku Solidarności.

 

Komisja Krajowa NSZZ Solidarność otrzymała zielone światło od Krajowego Zjazdu Delegatów „S” do przygotowania i przeprowadzenia szerokiej kampanii informacyjnej na rzecz ochrony nazwy i znaku Solidarności.

 

W uchwale delegacji wskazali, że przyjmują ją „mając na względzie historyczne znaczenie uchwały nr 27 podjętej przez Krajową Komisję Wykonawczą NSZZ Solidarność 19 sierpnia 1989 roku oświadcza, że w pełni stanowią dobro osobiste Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność, będącego osobą prawną”.

 

„A zatem zarówno nazwa Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność  jak i znak graficzny Solidarność korzystają z ochrony przewidzianej przez obecne przepisy prawne. Oznacza to, że jakiekolwiek posługiwanie się tą nazwą czy znakiem graficznym przez inne osoby prawne i fizyczne bez  zgody NSZZ Solidarność spowoduje wszczęcie odpowiednich działań prawnych dla ochrony dóbr związku” – napisano w uchwale.

 

Delegaci przyjęli także apel dotyczący Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy. Zaapelowano w nim do wszystkich organizatorów i uczestników branżowych pielgrzymek na Jasną Górę  o uczestnictwo przede wszystkim w organizowanej od 34 lat Pielgrzymce Ludzi Pracy do sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej.

 

W apelu tym delegaci przypomnieli, że pierwsze pielgrzymka zorganizowana przez bł. ks. Jerzego Popiełuszkę w 1983 roku dla hutników z Huty Warszawa, na jego apel, przerodziła się już w następnym roku w Ogólnopolską Pielgrzymkę Ludzi Pracy.

 

 „Wróćmy do tej tradycji, wypełnijmy wolę księdza Jerzego – naszego Patrona – nie dzieląc się na zawody i branże, ale wszyscy wspólnie, w trzecią niedzielę września podążajmy przed oblicze Matki Narodu” – podkreślono.

 

Na początku zjazdu, delegaci gościli Prezydenta RP Andrzeja Dudę oraz Premier Panią Beatę Szydło.

 

Prezydent Andrzej Duda przypomniał, że jeszcze przed wyborami prezydenckimi w 2015 roku zawarł ze związkowcami umowę ws. obniżenia wieku emerytalnego. Prezydent oznajmił, że choć wówczas w większości mediów nie dawano mu większych szans na wygraną, wyborcy zadecydowali inaczej, a on już jako prezydent RP podpisaną wówczas z Piotrem Dudą umowę traktuje cały czas jako obowiązującą.

 

– Powiedziałem, że dziękuję za te wszystkie lata służby dla „Solidarności” dla człowieka, dla Polski. Lata działalności społecznej, często z oddaniem w czasach słusznie minionych. Także z ryzykiem prześladowań, także aresztowania. Tego wszystkiego, co jak dobrze państwo pamiętacie, groziło ludziom, którzy wolność mieli w sercu i o nią walczyli i nie wahali się wspierać swoich bliźnich. W tym roku 35 lat mija od tego pierwszego, pamiętnego zjazdu delegatów NSZZ „Solidarność” we wrześniu i październiku 1981 roku. Pierwszego niezależnego od władz komunistycznych związku zawodowego w krajach, które były wtedy za żelazną kurtyną. Mija 35 lat od zjazdu związku zawodowego, jego delegatów, ale tak naprawdę wielkiego wielomilionowego ruchu Polaków, którzy żądali wolności i godności. Godności w życiu codziennym i w pracy. Tego wszystkiego, czego w tamtych czasach nie było. Co od dziesięcioleci było Polakom odebrane. Tej wolności, która była okupiona krwią Żołnierzy Niezłomnych, krwią robotników z Poznania, Trójmiasta, Szczecina. Krwią robotników Płocka, Radomia, Ursusa i innych miast. Prześladowaniami, które cały czas trwały wobec tych, którzy chcieli po prostu godności i wolności, czyli tego, co jest podstawowym prawem człowieka – mówił prezydent Andrzej Duda.

 

W dalszej części swojego wystąpienia Andrzej Duda wspomniał również śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

 

 – Dziękuję dzisiaj jako Andrzej Duda – sympatyk „Solidarności”, ale też jako Andrzej Duda – prezydent Rzeczypospolitej, który kiedyś, przed laty, choć nie tak bardzo dawno temu, miał ten zaszczyt że współpracował z jednym z wielkich ludzi „Solidarności” – z panem prof. Lechem Kaczyńskim. Człowiekiem Solidarności nie tylko dlatego, że miał tą właśnie solidarność wobec swojego bliźniego. Solidarność w tym znaczeniu, jakim mówił Jan Paweł II. Solidarność która oznaczała oddanie sprawom robotników, sprawom człowieka, pomocy tym, którzy byli zagrożeni i tym, których prześladowano. Współpracował z ludźmi, którzy tworzyli Solidarność w czasach gdy jej jeszcze nie było. Był wiceprzewodniczącym Waszego związku. Lech Kaczyński już jako prezydent RP był obecny w 2008 w październiku na krajowym zjeździe delegatów NSZZ „Solidarność”. Był wtedy obecny już w kolejnych dla związku trudnych czasach. Jakie czasy są trudne dla związku? To czasy, gdy tych, dla których związek istnieje, pracowników zaczyna spotykać sytuacja, w której odbierane są ich prawa, są pozbawiani świadczeń, kiedy zmienia się im na niekorzyść dotychczasowe warunki. Pan prezydent prof. Lech Kaczyński zapowiedział, że nie zgodzi się na proponowaną przez ówczesny rząd PO-PSL ustawę o emeryturach pomostowych pogarszających warunki. Warunki niesprawiedliwe i w nieuprawniony sposób różnicujące pracowników w naszym kraju, jak to ujął w swoim wecie prezydent Kaczyński. On bronił sytemu emerytalnego i zrealizował złożone państwu obietnice – mówił prezydent Andrzej Duda.

 

Andrzej Duda przypomniał o złożonym przez prezydenta Kaczyńskiego wecie, które w Sejmie odrzuciła większość parlamentarna PO-PSL przy wsparciu posłów Lewicy. W konsekwencji, decyzją ówczesnej władzy jako jedno z nielicznych prezydenckie weto Lecha Kaczyńskiego odrzucono.

 

 – Ta sama władza posunęła się jeszcze dalej. Podwyższyła wiek emerytalny do 67 roku życia, wszystkim w zasadzie pracownikom w Polsce. Niezależnie od tego, że protestowali związkowcy w całym kraju, mimo tego, że byli przeciwko temu zwykli ludzie, także w związkach niezrzeszeni. Nie dało się wówczas tych niekorzystnych zmian zatrzymać, bo większość parlamentarna była taka, jaka była. Gdy po latach przyszła kampania prezydencka 2015 roku, przywrócenie, obniżenie wieku emerytalnego było jednym z głównych postulatów. To był postulat nie tyko zgłaszany przez związkowców, ale i przez zwykłych ludzi. Byłem kandydatem w tych wyborach, który zdecydował się spotkać z wyborcami tam, gdzie oni mieszkają. Pojechałem od miasta do miasta, nawet tam, gdzie część mediów pogardliwie mówiła że jest to „Polska B”. Była to ta Polska, która znalazła się w zdecydowanie gorszej sytuacji, ta Polska, z której najwięcej ludzi w tym wieku, w którym mogli pracować wyjechało za granicę szukając swojej szansy. Wszędzie tam ludzie domagali się obniżenia wieku emerytalnego, przywrócenie im tego, co uważali za elementarny substrat swojej wolności. Ja wtedy zobowiązałem się przed nimi i przed państwem, do tego że ten wiek emerytalny zostanie obniżony. Mówię to dziś z satysfakcją, bo podjąłem to zobowiązanie, a państwo jako związek zawodowy zawarliście ze mną umowę – mimo, że byłem wówczas tylko kandydatem, a media mówiły że ja tych wyborów nie wygram. Okazało się inaczej. A nasza umowa, którą podpisałem razem z Piotrem Dudą jest dla mnie umową wiążącą, którą wspólnie wykonujemy – przypomniał prezydent Duda.

 

Prezydent Andrzej Duda oznajmił, że podpisaną wówczas umowę cały czas traktuje jako obowiązującą.

 

 – Stało się tak, że społeczeństwo protestując wobec poprzednim ośmiu latom rządów dokonało innego wyboru. Wybrało do rządzenia ówczesną opozycję i dało nam szans do tego byśmy pokazali, czy jesteśmy w stanie zrealizować podjęte wówczas zobowiązania. Chciałbym z tego miejsca podziękować za zaufanie i podkreślić, że te zobowiązania będą sukcesywnie realizowane – że one są realizowane – oznajmił prezydent Andrzej Duda.

 

W Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ Solidarność biorą udział przedstawiciele Solidarności z Tauron Wydobycie, Przewodniczący Waldemar Sopata z ZG Sobieski, Przewodniczący NSZZ Solidarność z ZG Janina Stanisław Kurnik oraz Przewodniczący Solidarności z Tauron Nowe Brzeszcze Stanisław Kłysz.

 

Na podstawie tysol.pl oraz niezalezna.pl