Ilość wyświetleń: 15

Nowa instytucja dialogu społecznego – rząd ma 2 tygodnie

– Rząd w ciągu dwóch tygodni przedstawi uwagi do projektu ustawy powołującego nową instytucję dialogu społecznego – zobowiązał się minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z szefami związków zawodowych i organizacji pracodawców 26 stycznia w Warszawie. „Solidarność” wciąż jednak czeka na spotkanie z premier Kopacz.

– Rząd w ciągu dwóch tygodni przedstawi uwagi do projektu ustawy powołującego nową instytucję dialogu społecznego – zobowiązał się minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z szefami związków zawodowych i organizacji pracodawców 26 stycznia w Warszawie. „Solidarność” wciąż jednak czeka na spotkanie z premier Kopacz.

– Partnerzy społeczni przygotowali ważną ustawę o dialogu społecznym. Po kilkunastu latach funkcjonowania komisji trójstronnej warto otworzyć się na zmiany. Projekt nie jest jeszcze w pełni uzgodniony między związkami zawodowymi a organizacjami pracodawców, ale stanowi podstawę do dalszych rozmów. Jako strona rządowa jesteśmy otwarci na te propozycje – zapewnił minister Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej 26 stycznia w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej po zakończeniu spotkania z liderami „S”, OPZZ, Forum, a także Business Centre Club, Pracodawców RP, Lewiatana i Związku Rzemiosła Polskiego. – Jesteśmy umówieni na spotkanie za dwa tygodnie, które, mam nadzieję, pozwoli na powrót do regularnych debat trójstronnych.

Piotr Duda, przewodniczący „Solidarności”, ocenił, że jest dobra wola wszystkich stron. – Czekamy na ocenę naszego projektu przez rząd. Z nadzieją przyjmuję słowa pana ministra, że będziemy nad ustawą procedować bardzo szybko. Jak wiemy, niektóre ustawy w tej kadencji można przyjmować w ciągu trzech dni na nadzwyczajnych posiedzeniach sejmu – nawiązał do przegłosowanej w styczniu w ciągu 72 godzin specustawy górniczej (którą parlament musiał poprawiać). – My nie oczekujemy nadzwyczajnych posiedzeń, ale liczymy, że po osiągnięciu konsensusu, projekt zostanie przyjęty przez sejm bez zwłoki. Potrzebujemy nowej instytucji dialogu społecznego. Formuła komisji trójstronnej się wyczerpała – do takiego wniosku doszły związki zawodowe i pracodawcy. I także rząd, skoro włączył się do prac nad przywróceniem dialogu społecznego na forum krajowym i wojewódzkim. Niezależnie od tego spotkania, oczekujemy do końca stycznia na rozmowy z panią premier Kopacz.

„S”, OPZZ i Forum Związków Zawodowych zwróciły się do szefowej rządu o pilne rozpoczęcie negocjacji na temat umów śmieciowych, wieku emerytalnego, elastycznego czasu pracy i wielu problemów branżowych.

Jan Guz, szef OPZZ, zaznaczył, że bez dialogu społecznego nie rozwiązuje się problemów wielu branż, a one narastają. – Także kwestii dotyczących wynagrodzeń, zabezpieczenia emerytalnego, społecznego, problemów związanych z zatrudnieniem.

– Kolega Jan Guz zapomniał dodać spraw związanych ze wzrostem gospodarczym – wtrącił Andrzej Malinowski, szef Pracodawców RP. – To pozostawiłem dla pracodawców, bo wiemy, że bez wzrostu gospodarczego oni nie potrafią żyć – odpowiedział natychmiast Jan Guz. – Jak państwo widzicie dialog trwa – skomentował minister pracy. – O, panie ministrze, za daleko idące stwierdzenie. Na razie jest wymiana zdań – sprostował Jan Guz.

Konferencję podsumował Marek Goliszewski. – Czekamy na stanowisko strony rządowej. Minister zobowiązał się, że uwagi zgłosi w ciągu dwóch tygodni. Budujemy podstawę nie tylko dialogu społecznego, ale konstytucję społeczeństwa obywatelskiego – podkreślił prezes Business Centre Club. – Ustawa powinna zostać przegłosowana jak najszybciej. Nie mamy wyjścia. Polska gospodarka stoi przed tak ważnymi wyzwaniami, że jeśli się nie dogadamy, to znajdziemy się w Europie trzeciej prędkości.

Krzysztof Świątek, Tygodnik Solidarność