Ilość wyświetleń: 8

Zagrożeni utratą miejsc pracy liczą na Solidarność

W trzech instytucjach samorządowych miasta Jaworzna: Urzędzie Miejskim, Miejskim Zakładzie Nieruchomości Komunalnych oraz w Ośrodku Profilaktyki Uzależnień od Alkoholu powstały Tymczasowe Komisje Zakładowe NSZZ Solidarność.

W trzech instytucjach samorządowych miasta Jaworzna: Urzędzie Miejskim, Miejskim Zakładzie Nieruchomości Komunalnych oraz w Ośrodku Profilaktyki Uzależnień od Alkoholu powstały Tymczasowe Komisje Zakładowe NSZZ Solidarność. W ciągu kilku godzin do związku zapisało się blisko 200 pracowników, ale to jeszcze nie koniec. Do jaworznickiego biura terenowego „S” cały czas zgłaszają się kolejne osoby z wypełnionymi deklaracjami.


– Pracownicy tych placówek zwrócili się do nas z prośbą o pomoc w założeniu związku, którą oczywiście otrzymali. Z taką sytuacją, by w jednym momencie powstały trzy nowe, i w dodatku tak licznie organizacje związkowe, zetknąłem się po raz pierwszy – mówi Waldemar Sopata, przewodniczący Terenowej Sekcji Problemowej NSZZ Solidarność Miasta Jaworzna.

Andrzej Dudzik z TSP podkreśla, że samorządowcy założyli związek, by wspólnie walczyć o swoje miejsca pracy. – Kilka dni temu radni trzech ugrupowań: Platformy Obywatelskiej, Wspólnie dla Jaworzna oraz Skutecznie dla Jaworzna przedstawili poprawki do budżetu miasta. Obejmują one m.in. likwidację 200 miejsc pracy w tych trzech instytucjach i przekazanie wypłat zwolnionych urzędników na takie inwestycje jak: budowa drogi lokalnej czy sali gimnastycznej – wyjaśnia Dudzik.

Zdaniem przewodniczących nowych komisji, jeżeli poprawki radnych zostaną przegłosowane to praca Urzędu Miejskiego i MZNK zostanie sparaliżowana, a Ośrodek Profilaktyki Uzależnień od Alkoholu praktycznie przestanie istnieć.

Z Urzędu Miasta zwolnionych może zostać 130 osób z 426 zatrudnionych, czyli jedna trzecia pracowników. – Dla nas pracowników postępowanie niektórych radnych jest niczym innym jak festiwalem przedwyborczych obietnic. Zaproponowali obniżenie funduszu wynagrodzeń, a nie przeprowadzili jakiejkolwiek analizy naszej pracy. Zwolnienie takiej dużej ilości osób doprowadzi do paraliżu pracy urzędu. Wydłuży się czas oczekiwania na usługi świadczone mieszkańcom, np. na wydanie dowodu osobistego czy obsługę geodezyjną. W dodatku miasto będzie musiało zapłacić ogromne kary za niedotrzymane umowy – mówi Łukasz Kolarczyk z TKZ „S” w UM. Do związku w urzędzie zapisało się już 120 osób.

– Ośrodek ma podpisane umowy na przyjmowanie osób nietrzeźwych z wieloma miastami, m.in. z Oświęcimiem, Olkuszem, Chrzanowem i Andrychowem. Jeżeli przestaniemy istnieć, to na kary za zerwane umowy pójdą ogromne pieniądze z kasy miasta – podkreśla Anna Warzecha z TKZ „S” w Ośrodku Profilaktyki Uzależnień od Alkoholu. Na zatrudnionych w tym ośrodku 28 pracowników do Solidarności należy już 18.

Poprawki do budżetu przygotowane przez radnych PO, WdJ i SdJ są niezrozumiałe dla pracowników Miejskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych. Obecnie w tej spółce pracuje 130 osób. Zwolnionych może zostać 80. – Cały czas jesteśmy obarczani nowymi zadaniami. W zeszłym roku miasto zleciło nam gospodarkę śmieciową. Niedawno dostaliśmy kolejne budynki komunalne do zarządzania, a teraz okazuje się, że 80 osób może stracić pracę. W miejsce zwolnionych i tak trzeba będzie przyjąć nowych pracowników, ale pewnie dopiero po wyborach samorządowych – mówi Przemysław Kapelan, przewodniczący TKZ NSZZ Solidarność w MZNK.

Zdaniem Waldemara Sopaty radni, którzy zgłosili poprawki do budżetu miasta, grają na emocjach zwykłych ludzi. – Nie wolno tak postępować. To radni są dla mieszkańców, a nie odwrotnie – mówi. – Będziemy się bronić. Zdajemy sobie sprawę z tego, że będąc w związku jesteśmy silni. W pojedynkę nie dalibyśmy sobie rady – zapowiada Halina Jamroz, przewodnicząca TKZ „S” w Urzędzie Miejskim.

Agnieszka Konieczny  www.solidarnosckatowice.pl