Ilość wyświetleń: 40

Rozmowy z premier Kopacz nie przyniosły porozumienia

Brakiem porozumienia zakończyła się poniedziałkowa tura rozmów przedstawicieli Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego z panią premier Ewą Kopacz o przyszłości Kompanii Węglowej SA (KW) i całego górnictwa. Związkowcy domagali się m.in. faktycznych planów naprawczych dla zakładów, które rząd chce zlikwidować. Negocjacje zostaną wznowione, nie wiadomo jednak kiedy.

Brakiem porozumienia zakończyła się poniedziałkowa tura rozmów przedstawicieli Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego z panią premier Ewą Kopacz o przyszłości Kompanii Węglowej SA (KW) i całego górnictwa. Związkowcy domagali się m.in. faktycznych planów naprawczych dla zakładów, które rząd chce zlikwidować. Negocjacje zostaną wznowione, nie wiadomo jednak kiedy.

– Myśmy dzisiaj zaproponowali, że owszem, zgadzamy się, aby na czas trudnego procesu naprawczego te cztery kopalnie były czasookresowo wniesione do SRK [Spółki Restrukturyzacji Kopalń – przyp. red. SG], ale też wyraźnie podkreśliliśmy, że gdy przejdą ten proces naprawczy, muszą mieć gwarancje dalszego funkcjonowania. Rozbiło się o to, że nikt nie był nam w stanie zagwarantować, że te kopalnie będą mogły funkcjonować, nawet po głębokim procesie naprawczym, dłużej niż do 2018 roku – wyjaśniał przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” Dominik Kolorz.

Rozwiązania przedstawione przez delegację rządową nie dawały, jego zdaniem, żadnej nadziei na to, że cztery kopalnie przeznaczone do likwidacji („Bobrek-Centrum”, „Brzeszcze”, „Pokój” i „Sośnica – Makoszowy”) będą funkcjonowały dłużej niż przez najbliższy rok czy półtora roku.

Termin wznowienia rozmów nie jest na razie znany. O godzinie 10. zbierze się Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, by podjąć decyzje co do dalszych działań.

Przypomnijmy, że od ubiegłej środy, gdy rząd bez obiecanych konsultacji ze stroną społeczną przyjął Plan Naprawczy dla KW, na Śląsku i w Małopolsce trwają protesty przeciwko wprowadzeniu w życie tego dokumentu. Pod ziemią akcję prowadzą górnicy z ośmiu kopalń („Bobrek-Centrum”, „Brzeszcze”, „Pokój” i „Sośnica – Makoszowy”, a od wczoraj również „Chwałowice”, „Jankowice”, „Marcel” i „Rydułtowy – Anna”). Na powierzchni wspierają ich pracownicy przeróbki mechanicznej węgla i administracji oraz rodziny i mieszkańcy gmin, w których znajdują się zagrożone zakłady.

 

Źródło oficjalna strona Solidarności Górniczej.