Ilość wyświetleń: 24

Piotr Duda u protestujących rodziców

Jeśli się temu rządowi nie wydrze czegoś z gardła, to on sam nic nie da – mówił Piotr Duda, szef „Solidarności”, który w poniedziałek spotkał się z protestującymi w Sejmie rodzicami dzieci niepełnosprawnych. Deklarując wszelkie możliwe wsparcie, w tym eksperckie, przewodniczący dodał – musicie trwać, bo jak stąd wyjdziecie, to nikt was już tu nie wpuści.

Jeśli się temu rządowi nie wydrze czegoś z gardła, to on sam nic nie da – mówił Piotr Duda, szef „Solidarności”, który w poniedziałek spotkał się z protestującymi w Sejmie rodzicami dzieci niepełnosprawnych. Deklarując wszelkie możliwe wsparcie, w tym eksperckie, przewodniczący dodał – musicie trwać, bo jak stąd wyjdziecie, to nikt was już tu nie wpuści.

 


Piotr Duda pojawił się w Sejmie na zaproszenie protestujących. Szef Związku wskazał, że są środki w budżecie na zaspokojenie choć części roszczeń opiekunów niepełnosprawnych. Chodzi o ponad 4 mld zł zamrożone przez ministra finansów pieniądze na Funduszu Pracy, z których można zgodnie z prawem zapłacić składki na ubezpieczenia społeczne.

W środę odbędzie się posiedzenie komisji sejmowej, która zgodnie z deklaracją premiera Donalda Tuska zajmie się propozycją nowelizacji ustawy o świadczeniach dla opiekunów osób niepełnosprawnych. Pojawią się tam eksperci „Solidarności”. Związek postuluje, aby wysokość świadczeń odnieść do przeciętnego wynagrodzenia, a nie do płacy minimalnej.

– Płaca minimalna to wynik negocjacji i decyzji politycznych, tymczasem przeciętne wynagrodzenie wynika ze stanu gospodarki – zwracał uwagę na briefingu po spotkaniu z opiekunami Piotr Duda. Jak powiedział, protestujący w Sejmie opiekunowie mogą liczyć na wszelką niezbędną pomoc Związku.

 

Źródło:  www.solidarnosc.org.pl