Ilość wyświetleń: 43

Kandydaci do pracy przy ochronie ZG Sobieski dostają druki in blanco

Ogromne kontrowersje budzi sposób, w jaki firma DGP Security Partner zaczęła przejmowanie pracowników ochrony ze spółki Atos, która do tej pory ochraniała Zakład Górniczy Sobieski w Jaworznie oraz Zakład Górniczy Janina w Libiążu. Ochroniarze dostają do wypełnienia druki in blanco.

Ogromne kontrowersje budzi sposób, w jaki firma DGP Security Partner zaczęła przejmowanie pracowników ochrony ze spółki Atos, która do tej pory ochraniała Zakład Górniczy Sobieski w Jaworznie oraz Zakład Górniczy Janina w Libiążu. Ochroniarze dostają do wypełnienia druki in blanco.

Wśród dokumentów, które mają wypełnić, są prośby o przyjęcie ich do pracy na umowę-zlecenie oraz kilka oświadczeń. Nowy pracodawca poleca, by w tych drukach nie wpisywali dat. Niewypełnione mają także pozostać rubryki dotyczące miejsca pracy. Brzmi to tak: „Nie wypisywać pierwszej strony. Przy podpisie nie wpisywać miejscowości ani daty. Rubryki miejsce pracy, oddział, nazwa obiektu pozostawić niewypełnione, ponieważ ich nazwy muszą odpowiadać dokładnie nazwą zawartym w Umowie ze Zleceniodawcą”.

– Trudno uwierzyć, że w ten sposób zatrudnia się ludzi w Europie, a nie w kraju Trzeciego Świata. Fakt, że firma wydaje kandydatom do pracy druki in blanco, świadczy o tym, że nie wszystko jest w niej transparentne. To budzi podejrzenie, że w firmie łamie się prawo, zatrudnia na czarno, a umowy podpisane in blanco to swego rodzaju zabezpieczenie na wypadek kontroli. Zawsze można wtedy wpisać odpowiednią datę – mówi Waldemar Sopata, przewodniczący Solidarności w Tauron Wydobycie. Jego zdaniem, patrząc na liczbę oświadczeń i załączników, jakie GDP Security Partner wymaga od kandydatów do pracy, aż trudno uwierzyć, że zamierza ich zatrudnić jedynie na umowy zlecenia, za 9,50 zł brutto za godzinę.

Agencja GDP Security Partner z Legnicy wygrała przetarg na usługi ochroniarskie ogłoszony przez Tauron Polska Energia. W ZG Sobieski i ZG Janina ma rozpocząć działalność 28 grudnia. Ochroniarze nie chcą się zgodzić na warunki, jakie nowy pracodawca im proponuje. Obawiają się, że stawka 9,50 zł brutto za godzinę później zostanie obniżona. Podkreślają, że umowy śmieciowe oznaczają utratę prawa do urlopu i zwolnienia lekarskiego. – W czasie pracy jesteśmy narażeni na kontuzje. Jeśli złamanie, czy uraz uniemożliwi nam pracę, zostaniemy bez środków do życia – mówi Elżbieta Siuda z ochrony jaworznickiej kopalni. – My nie chcemy wiele, tylko minimalnego zabezpieczenia, jakim jest najniższa pensja i stałych umów o pracę – dodaje inna pracownicy ochrony Jolanta Dobrowolska.

Pracownicy ochrony mają żal, że Tauron PE wybiera w trakcie przetargów firmy, które zatrudniają pracowników na śmieciówkach. 16 grudnia będą protestować przed siedzibą spółki w Katowicach. Akcja rozpocznie się o godz. 10.00.

 

Źródło oficjalna strona NSZZ Solidarność Region Śląsko – Dąbrowski.