Ilość wyświetleń: 28

Narodowy protest na ulicach Warszawy

Ok. 200 tysięcy ludzi wzięło udział w Ogólnopolskich Dniach Protestu. W kulminacyjnym dniu ich zakończenia w sobotę 14 września ulicami Warszawy przeszła wielka manifestacja przeciwko antyspołecznej i antypracowniczej polityce rządu Donalda Tuska.

Ok. 200 tysięcy ludzi wzięło udział w Ogólnopolskich Dniach Protestu. W kulminacyjnym dniu ich zakończenia w sobotę 14 września ulicami Warszawy przeszła wielka manifestacja przeciwko antyspołecznej i antypracowniczej polityce rządu Donalda Tuska. Oczywiście wśród protestujących nie mogło zabraknąć członków Solidarności z Jaworzna. Z naszego miasta do stolicy wyruszyło 9 autokarów. Dwa autokary z ZG Sobieski. Przedstawiciele NSZZ Solidarność w PKW S.A. ZG Sobieski w protestach brali udział, jako służby porządkowe.

 


Najważniejszym celem akcji było uzyskanie przez obywateli wpływu na władzę poprzez zmianę ustawy o referendum ogólnokrajowym. Protestujący domagali się też wycofania niekorzystnych dla pracowników zmian w Kodeksie pracy, wprowadzających m.in. 12-miesięczne okresy rozliczeniowe czasu pracy i tzw. elastyczny czas pracy.

Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz pozytywnie ocenił protesty i przypomniał, że wszystko zaczęło się na Śląsku w marcu tego roku. – Mówiliśmy, że społeczeństwo, Polacy się obudzą i tak się stało – powiedział Dominik Kolorz. Podkreślił, że śląsko-dąbrowska Solidarność jak zwykle spisała się na medal. – Tak to już jest, że walka spoczywa na naszych barkach. Czujemy, że będzie ona skuteczna – dodał. Jego zdaniem związkowa akcja okazała się sukcesem. – To jest tak jak w boksie amatorskim, gdzie są trzy rundy. Po dwóch rundach prowadzimy na punkty, a przeciwnik jest tak słaby, że w trzeciej rundzie padnie na kolana – dodał szef śląsko-dąbrowskiej „S”.


Demonstracja będąca kulminacją związkowych protestów rozpoczęła się marszem gwieździstym z kilku kierunków Warszawy. Solidarność wyruszyła sprzed Sejmu, Forum Związków Zawodowych spod Stadionu Narodowego, a OPZZ z Placu Defilad przy Pałacu Kultury i Nauki. Do związkowców dołączali przedstawiciele organizacji społecznych i stowarzyszeń biorących udział w proteście oraz mieszkańcy Warszawy. Uczestnicy manifestacji spotkali się na rondzie de Gaulle’a, skąd razem przeszli ulicami Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście na Plac Zamkowy. Tam odbył się, więc z udziałem szefów trzech największych organizacji związkowych.

– Serce mi się raduje, jak was wszystkich widzę – mówił Piotr Duda, przewodniczący „Solidarności” na Placu Zamkowym – Jestem facetem, ale płakać mi się chce ze szczęścia. Bo wreszcie obudziliśmy się, jako Polacy, jako pracownicy!

Przewodniczący Solidarności Piotr Duda podkreślił, że nadszedł czas, by rozpocząć zbieranie podpisów pod wnioskiem o rozwiązanie parlamentu. – Oni już nic mądrego nie wymyślą – powiedział szef KK. Przypomniał, że tysiące ludzi przyjechały do Warszawy, by wykrzyczeć: „Dość lekceważenia społeczeństwa. Dość lekceważenia pracowników”. – Politycy, którzy obecnie sprawują władzę, żyją sami dla siebie, uważają, że mają monopol na władzę, a my mamy być tylko wołami wyborczymi i do pracy w naszym kraju. Na to pozwolić nie możemy – podkreślił.

Jego zdaniem nie jest prawdą, że realizacja związkowych postulatów mogłaby kosztować budżet państwa 150 mld zł. – To propaganda koalicji polityczno-biznesowej. Nie wierzcie w te wyliczenia – zaapelował.

Piotr Duda mówił też o nadużywaniu przez polskich pracodawców umów śmieciowych oraz błędach rządzących popełnionych podczas reformy oświaty i służby zdrowia. Zaznaczył, że są to obszary, w których rząd nieustannie szuka oszczędności. Zwrócił się do tych wszystkich, którym podoba się rządzenie premiera Donalda Tuska i wspierają koalicję PO-PSL, by wyszli na ulice w geście poparcia dla polityków. – Nie bójcie się, pokażcie swoje twarze. Wyjdźcie na ulice. Zobaczymy, ilu was będzie – powiedział.

Wcześniej głos zabrali Tadeusz Chwałka, przewodniczący FZZ i Jan Guz, szef OPZZ. – Będziemy razem, aż ten rząd nie zmieni swojej polityki – zaznaczył Tadeusz Chwałka. Jan Guz dodał, że związki zawodowe nie akceptują takiej polityki, która prowadzi do nędzy i ubóstwa, nie tworzy miejsc pracy. – Nie pozwolimy rzucić się na kolana. Staniemy do walki tak, jak to robiliśmy niejeden raz – powiedział.

Protest został zorganizowany przez trzy największe centrale związkowe: Solidarność, OPZZ i FZZ. W akcji wzięły też udział inne organizacje związkowe, stowarzyszenia społeczne i inicjatywy obywatelskie.

Przewodniczący KK NSZZ Solidarność Piotr Duda podziękował służbą porządkowym za skuteczność i profesjonalizm. Górnicy z ZG Sobieski to stała obsada w służbach porządkowych NSZZ Solidarność. Jesteśmy doceniani nie tylko przez region śląsko – dąbrowski. Wielokrotnie zapraszano nasze służby na manifestacje do Gdańska, Szczecina a także do Brukseli. A my nie odmawiamy pomocy, jesteśmy tam gdzie nas potrzebują.

Narodowy protest na ulicach Warszawy – Warszawa 14.09.2013 r. galeria >>>

Dział informacji KZ NSZZ Solidarność ZG Sobieski.