Ilość wyświetleń: 87

W obronie Turowa. Manifestacja we Wrocławiu.

Przed przedstawicielstwem Komisji Europejskiej we Wrocławiu w środę 26 maja odbyła się spontaniczna demonstracja pracowników kopalni i elektrowni Turów sprzeciwiających się decyzji TSUE o wstrzymaniu wydobycie w kopalni Turów. 

W proteście brały udział wszystkie reprezentatywne organizacje związkowe z Turowa na czele z NSZZ Solidarność. W proteście wsparły ich organizacje związkowe z innych regionów Polski związanych z przemysłem wydobywczym oraz energetycznym. Między innymi we Wrocławiu pikietowała około 50-cio osobowa grupa przedstawicieli NSZZ Solidarność z TAURON Wydobycie, górnicy z Brzeszcz, Janiny oraz Sobieskiego. 

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie IMG_5293-1024x768.jpg

Pod adresem oburzającego wyroku TSUE padło wiele gorzkich słów zarówno od liderów związkowych jak i pracowników z Turowa. Związkowcy nie tylko mieli pretensje do przedstawicieli Komisji Europejskiej, ale także do strony Czeskiej, która wtrąca się w wewnętrzne sprawy Polski. Przypomniano zachowanie Czechów w roku 1997 podczas powodzi, kiedy Czesi spuścili wody ze zbiorników retencyjnych co przyczyniło się do potężnej powodzi na obszarach Dolnego Śląska. 

– Jesteśmy tu, żeby pokazać, że Komisja Europejska jest zakłamaną instytucją, nie ma zielonego ładu, jest zielony, czarny i oszukańczy biznes, jest bezład. – Mówił Wojciech Ilicki przewodniczący KWB Turów – Nie zgadzamy się na zamknięcie kopalni. Dzisiaj zamkną kopalnię Turów, jutro Bełchatów, pojutrze każdy inny zakład, zamkną Polskę i będziemy kolonią – kontynuował przewodniczący Ilicki. – Przyszliśmy tutaj, żeby powiedzieć jednoznacznie: nie zgadzamy się z decyzją TSUE. Dzisiaj nasz spontaniczny protest jest protestem pokojowym, ale ten pokój się skończy, kiedy się nie odczepią od naszych zakładów pracy, od naszych rodzin – mówili z oburzeniem szef Solidarności z KWB Turów. 

Następnie głos zabrał Przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność Jarosław Grzesik.

– Przyjechaliśmy tu wszyscy, żeby w spontaniczny sposób wyrazić poparcie naszym koleżankom i kolegom w Turowie, którym wyrządzono wielką krzywdę – grzmiał przewodniczący Grzesik. – Przyjechaliśmy tutaj, aby powiedzieć, że nie zgadzamy się na takie bezprawie, że nie zgadzamy się na taki rozbój. To co zrobiła pani mieniąca się sędziom zasiadająca w Trybunale Sprawiedliwości Europejskiej to jest jawna niesprawiedliwość, to jest krzywda, to jest skandal! – Kontynuował szef sekretariatu. –  Nie po to walczyliśmy z komuną, nie po to walczyliśmy z sowiecką okupacją, żeby teraz ulec urzędnikom z zachodu, którzy innymi metodami próbują to samo: zniewolić Nas i ograbić Nas z naszego bogactwa. Chcą zamknąć naszą energetykę, chcą zamknąć nasze kopalnie i to w jaki sposób. Twierdząc, że robią to zgodnie z regułami i szanując sprawiedliwość. Nie zgadzamy się na to, mówimy Nie! 

Głos zabrali przedstawiciele z pozostałych central związkowych, następnie została odczytana petycja, która ostatecznie po negocjacjach z Policją ochraniającą siedzibę PE we Wrocławiu została złożona na ręce dyrektora tejże placówki. 

Uczestnicy demonstracji z Turowa nie kryli, że przez niefortunny wyrok TSUE z dnia na dzień pogorszyły się stosunki przygraniczne z naszym południowym sąsiadem. Z goryczą mówili, że przecież po stronie Czeskiej, również jest wydobywany węgiel brunatny i jakoś to Czechom nie przeszkadza a wtrącają się w nasze wydobycie w naszą suwerenność.  

Górnicy węgla brunatnego i energetycy opierający wytwarzanie energii na tym surowcu przekonali się bezpośrednio o zagrożeniach tzw. „zielonego ładu” forsowanego przez establishment unijny, który za wszelką cenę chce pozbawić Polskę suwerenności energetycznej. 

Górnictwo węgla kamiennego i energetyka oparta na nim, odczuwa to już od dłuższego czasu, ale w przeciwieństwie do węgla brunatnego węgiel kamienny nie zaatakowała bezpośrednio unia tylko Rząd RP pod dyktando unijnych notabli. 

Gdy po wyroku TSUE ze wszystkich stron płyną żale i troska o ponad sześć tysięcy pracowników w Turowie, nikt nie wspomina, że na przykład w TAURON Wydobycie pracuje podobna ilość ludzi co w kompleksie turowskim, którzy również są zagrożeni utratą miejsc pracy. Nie wspominamy o górnikach z PGG, których jest o wiele więcej. 

Hipokryzja Rządu wybiórczo traktująca polski przemysł wydobywczy i energetyczny woła o pomstę do nieba. Gdy Unia Europejska chce z dnia na dzień zamknąć kopalnię i elektrownię w Turowie to wytaczają wszystkie siły, wszyscy się wypowiadają w obronie tego przedsiębiorstwa, a z drugiej strony sami likwidują kopalnie węgla kamiennego pod dyktando unii a elektrownie chcą skumulować w bliżej nie określonym podmiocie. 

Na zakończenie spontanicznej manifestacji Przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność Jarosław Grzesik zaprosił wszystkich uczestników na 9 czerwca do Warszawy, gdzie odbędzie się spontaniczny spacer po stolicy górników i energetyków w obronie suwerenności energetycznej kraju. 

Na sam koniec górnicy z Turowa wysypali przed wejściem do siedziby przedstawicielstwa Komisji Europejskiej we Wrocławiu węgiel brunatny podkreślając „żeby urzędnicy brukselscy zobaczyli na własne oczy jak wygląda węgiel”.

Dział informacji KZ NSZZ Solidarność ZG Sobieski.